Zmarnujmy trochę przestrzeni

//Zmarnujmy trochę przestrzeni

Dużą ilość zbędnych przedmiotów porozrzucanych po pokoju, najczęściej ukrywających przedmioty niezbędne (np. rosnący stos dawno nieaktualnych gazetek z popularnych dyskontów, który wciągnął Twoje ulubione pióro) nazwiemy bałaganem.

Proces sprzątania zaczynamy od przyporządkowania rzeczom odpowiedniej lokacji: zeszłoroczne przeceny – kosz z makulaturą, pióro – szuflada w biurku. W efekcie mamy porządek: rzeczy ważne trafiają w ważne miejsca, wiemy gdzie szukać tych mniej ważnych, panuje ład i harmonia. Zyskujemy więcej przestrzeni i nie myślimy przecież o tym, że ją marnujemy. Że na tym kawałku podłogi mogłoby przecież stać jeszcze jedno krzesło, albo jeszcze jedna lampa, no bo w końcu płacę czynsz za te odzyskane po sprzątaniu metry kwadratowe, to czemu mają leżeć odłogiem?

Czym różni się pokój od reklamy?

Takie myślenie wydaje się nam śmieszne, ale kiedy rzecz dotyczy grafik, robi się już mniej zabawnie.
• „logo na banerze jest ciągle za małe”
• „trzeba dopisać więcej tekstu, bo to nie jest jeszcze wszystko co mamy do powiedzenia”
• „dodajmy więcej zdjęć produktów na banerze, bo przecież nie tylko kurtki mamy w ofercie”
• „za dużo tu pustego miejsca, czemu mam płacić za puste miejsce?”

Powyższe cytaty są oczywiście spreparowane, ale tego typu uwagi są normą.

Negative space, white space, światło

W typografii używa się terminu „światło” na przestrzeń wewnątrz litery, pomiędzy literami, ale także pomiędzy całymi blokami tekstu, w całej kompozycji. Na kartce książki światłem jest cała biała niezadrukowana przestrzeń.

W web designie na taką pustą przestrzeń używa się określeń „negative space” i „white space”, które można by przetłumaczyć na nasze, znane z typografii, światło. Światło buduje kompozycję na stronie, nadaje odpowiednie proporcje, ważność poszczególnym elementom. Im ważniejszy tekst, tym większy wokół niego margines. Dzięki niemu strona jest czytelniejsza, a użytkownik łatwiej może się po niej poruszać.

Więcej światła!

Działając odpowiednimi przestrzeniami pomiędzy treściami strony, mamy możliwość kierowania wzrokiem użytkownika z jednego punktu do drugiego. Przesadne naładowanie treściami niewielkiej partii strony powoduje chaos. Tak jak przy sprzątaniu pokoju trzeba zdecydować co jest ważne, a co mniej i gdzie to umieścić. Prosty zabieg zwiększenia odległości pomiędzy poszczególnymi blokami daje też wrażenie elegancji. Firmy z branży kosmetycznej używają dużo światła do swoich reklam by zasugerować wysoką jakość swoich produktów.

 

 

Zachęcam do zmarnowania przestrzeni, pozostawieniem jej pustą, to naprawdę może wyjść nam na dobre.